Wieczorami chopcy wychodz na ulice
Szukaj czego co wypeni im czas
Rzucaj kamieniami w koa samochodw
I patrz na spdnice dziewczyn
Ktre nie chc ich zna
Wieczorami chopcy wychodz na ulice
Bo wieczorami nie wida szaroci
Nie wida brudnych ulic
A latarnie nie wiec
I mona udawa, e mona na spacer pj
Wieczorami chopcy wychodz na ulice
Marz o yciu w dalekich krainach
Spogldajc w puste lornetki butelek
Dyskutuj o amerykaskich filmach
Wieczorami chopcy wychodz na ulice
Siadaj na chodniku i pal jointy
Robi wszystko, eby std uciec
Kiedy wreszcie mog
To wtedy nie mog sie ruszy
[ Lyrics from: http://www.lyricsfreak.com/m/myslovitz/ch_20166820.html ]