ChBodny wieczуr, wiatr dotyka twarz
W zamy[leniu chBon noc
Pewno[ siebie oddaliBa chyba nas
Wiara w swoje utrapienie
Gdzie jest mуj dom

BBdz, pytam jak daleko std
Jak daleko twoja my[l
Jeszcze troch, wiem milczenie zBotem jest
Chc odnalez ciebie dzi[
Gdzie jest mуj dom

Wolnym nurtem pBynie czas
Wilcza Bza, pokuty czar
Pikny dzieD obudzi mnie
Wtedy powiem setny raz, |e kocham ci

Pragn dojrze w tobie to co dobre jest
W tym jest chyba moja siBa
Ktуra teraz do twych ramion zbli|a mnie
SBodycz wina, gorycz wina

Pytam jak daleko std
Jak|e wielkie mam pragnienie
Odbuduj z ruin dom
Nasze wspуlne przebaczenie
Correct  |  Mail  |  Print  |  Vote

Przebaczenie Lyrics